Dzień Matki w świecie Wronków. Rozmowa.

Kwiaty, laurki, życzenia, prezenty… Dzień Matki powinien się wydarzać każdego dnia w roku, bo – po prostu – mamy zasługują na wszystkie skarby świata! Z drugiej strony, jak każde święto, pozwala bliżej przyjrzeć się solenizantowi. Na temat Dnia Matki, macierzyństwa codziennego i odświętnego rozmawiamy z Agnieszką z bloga wronek.pl. Na naszej stronie znajdziesz również wyjątkowy wybór Agnieszki, który skupia się na byciu matką w trochę nietradycyjny sposób. 

Dzień Matki to jeden z najważniejszych dni w rytualnym życiu całej rodziny. Jak wygląda u was świętowanie? Spędzacie razem czas, obdarowujecie się, co jest najważniejsze w tych „wyjątkowych“ dniach?
Moje dzieci są jeszcze za małe, by ze mną świętować, więc cała odpowiedzialność spada na mojego męża, który w tym dniu ma za zadanie kupić mi kwiaty „od dzieci”. Ja sama sobie też robię jakiś mały prezent, no bo w końcu mam wiarygodną wymówkę, by sobie coś kupić. Poza tym pozwalam mężowi wyręczać mnie w różnych obowiązkach częściej niż zazwyczaj ;) Czekam jeszcze na swoją pierwszą laurkę od dzieci i to będzie najpiękniejszy prezent.

wronek.pl

Wg różnych badań mamy są bardzo skromne i pragną na Dzień Matki kartkę z życzeniami, spotkanie się (w ogóle), kwiaty czy… obiad. Skąd wynika ta skromność i czy jest według Ciebie zasadna? Czemu mamy nie lubią być „wyróżniane”?
Hmmm… Taka chyba jest już nasza natura, że odkąd zostajemy mamami, to myślimy głównie o dzieciach. To one mają być najszczęśliwsze i to ich chcemy obdarowywać na każdym kroku. Myślę, że z takiej okazji jak Dzień Matki zdecydowanie powinnyśmy się „przemęczyć” i odwrócić role choćby na ten jeden dzień.

Twoje dzieci są jeszcze małe (i pewnie już cieszą się na dzień dziecka), ale jak chciałabyś, by Cię traktowały, kiedy już będą duże? Jaką matką starasz się dla nich być?
Marzę o tym, żeby moje dzieci chciały spędzać w przyszłości ten dzień tylko ze mną. No, może nie cały dzień, ale chociaż jakiś mały rodzinny wypad. W tym całym pędzie, gdzieś między studiami, pracą, partnerem – żeby znalazły trochę czasu tylko dla mnie.

Agnieszka Wroniecka

Dzieci od Ciebie nauczą się, czym jest pojęcie „dom“. No właśnie, czy jest dla Ciebie „dom“?
Dla mnie dom to rodzina: spędzanie razem czasu, rozmowa, wsparcie, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Jest to też miejsce, do którego zawsze chętnie się wraca i w którym najlepiej się odpoczywa.

Chciałabym przejść do codziennego, mniej odświętnego życia mamy. Czy prowadzenie bloga to trudne czasowo wyzwanie? Jak wygląda dzień blogującej mamy?
Prowadzenie bloga z dwójką małych dzieci w domu to ogromne wyzwanie! Czasami odpisanie na jednego maila i wrzucenie zdjęcia na Instagram do południa sprawia mi dużo trudności. Mam trochę czasu na pracę przed komputerem w trakcie drzemki Niny. No i niestety prawie wszystkie wieczory poświęcam na bloga. Taki mój drugi etat. Jedyne co jestem w stanie zrobić z dziećmi bez większego kłopotu to zdjęcia. Maluchy zazwyczaj biorą udział w sesji i staram się, by ten czas był jak najbardziej naturalny i żeby sprawiał nam wszystkim przyjemność. Nic na siłę.

pokój dziecięcy

A jak znajdujesz ten wymarzony „czas dla siebie“ i jak z niego korzystasz? Masz jakąś radę dla innych mam, jak ten czas „wyłuskać”?
Niestety w tej dziedzinie zaniedbuję siebie ;) Ten czas dla siebie to zazwyczaj są po prostu zakupy żywieniowe. Wygląda to mniej więcej tak, że powoli przemierzam każdą alejkę, zastanawiam się nad każdym produktem, spokojnie przeglądam kosze z tymczasową ofertą i przepuszczam w kolejce do kasy każdego, kto ma mniej w koszyku niż ja…

Dziękujemy serdecznie za rozmowę i… wszystkiego najlepszego wszystkim Mamom!

collage

DSC_3031

Comments

comments

Leave A Reply

Navigate