Dzień w pracowni Ja Cię Broszę

Ja Cię Broszę znają chyba wszyscy miłośnicy polskich dodatków handmade. Słodkie broszki z jelonkiem, kubki z pandą i plakaty z misiem-hipsterem cieszą się coraz większą popularnością, dlatego postanowiłam dowiedzieć się, kto za tym wszystkim stoi. Odpowiedź jest prosta – wszystkie dodatki z logo Ja Cię Broszę w domowym zaciszu tworzy Agnieszka. Zajrzyjmy do jej pracowni!

Pułapki na podłodze

Pracownia to jednak nie do końca odpowiednia nazwa – Agnieszka pracuje nad swoimi dodatkami we własnym pokoju. Jego centralnym punktem jest wielkie biurko, a nawet dwa biurka – na jednym stoi komputer i urządzenie wielofunkcyjne, a drugie służy do wykonywania prac manualnych – rysowania i tworzenia broszek. Blaty biurek giną pod stosami kartek, na których Agnieszka zapisuje i szkicuje pomysły, które wpadają jej do głowy.

W pracowni Ja Cię Broszę
„Jedną ze ścian zajmuje ogromny regał, w połowie wypełniony książkami, w drugiej – pudłami z filcem, tkaninami, notesami pełnymi pomysłów, wydrukami, broszkami i kopertami.” Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

„W całym pokoju panuje chaos, chyba nie potrafię inaczej funkcjonować. Nawet jeśli uda się wszystko w miarę posprzątać i poukładać, to zaraz okazuje się, że muszę ściągnąć jakiś karton z regału, albo zrobić broszkę – i wszystko zaczyna się od początku.” –  mówi. Na odwiedzających czekają różne pułapki na podłodze: góra folii bąbelkowej, papieru do pakowania, pootwierane kartony i pudełka z kubkami. Nic dziwnego, w końcu to centrum dowodzenia tej jednoosobowej firmy.

W pracowni Ja Cię Broszę
Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

Kawa zamiast śniadania

W pracowni Ja Cię Broszę dzień zaczyna się od kawy. Dopiero po tym porannym rytuale w ruch idzie komputer, Internet i projekty. „Nie wyobrażam sobie pracy bez Internetu – w końcu to własnie tam sprzedaję swoje produkty. Aktualizacja Facebooka, obsługa sklepów internetowych, kontakt z klientami… Nie ma mowy, żebym nie miała dostępu do tego wszystkiego.” – tłumaczy Agnieszka. Jak sama przyznaje, Internet jest również źródłem inspiracji: „Dzięki Instagramowi codziennie poznaję nowych twórców. Często bywam zazdrosna, że to nie ja wpadłam na taki pomysł, albo wzdycham, że sama chciałabym rysować tak, jak jakiś twórca z drugiego końca świata.” Na szczęście jednak dodatki Ja Cię Broszę mają swój własny styl – Agnieszka rysuje tak, jak jej w duszy gra.

W pracowni Ja Cię Broszę
„Muszę być zadowolona ze swojej pracy i czuć, że to jest to. Jeśli sama uważam, że coś mi nie wyszło, nie potrafię tego pokazać innym.” Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

Samo życie

Dodatki Ja Cię Broszę powstają z inspiracji codziennym (i niecodziennym) życiem. Agnieszka, jak sama przyznaje, ma wiele pomysłów, i nie wszystkie jest w stanie zrealizować. „Kiedy zdarza mi się sprzątać biurko, potrafię wpaść w depresję. Wśród wielu kartek znajduję projekty na które zabrakło mi czasu. A pomysły pojawiają się cały czas, przed zaśnięciem, podczas snu, po przebudzeniu, gdy biorę prysznic, piję kawę.” – mówi.

W pracowni Ja Cię Broszę
„Natura jest dla mnie źródłem nieustającej inspiracji. Mam to szczęście, że las mam na wyciągnięcie ręki, zaraz za płotem. Wystarczy, że spojrzę przez okno i nasuwają się nowe pomysły.” Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

Na szczęście Agnieszka ma również sposób na zatrzymanie pomysłów wbrew brakowi czasu. Wystarczy kartka papieru i ołówek. „Kiedyś starałam się wszystko zbierać w jednym notesie, teraz te wszystkie pomysły zerkają na mnie z każdego kąta pokoju.” – mówi, licząc jednocześnie, że kiedyś w końcu będzie miała czas na dokończenie każdego z nich. Właśnie tak wyobraża sobie swój idealny dzień: „Pobudka o dziesiątej, kawa i mnóstwo czasu na rysowanie tylko dla siebie.”

W pracowni Ja Cię Broszę
Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

Jak to się zaczęło

Talent Agnieszki dawał o sobie znać już w wielu przedszkolnym: „Pamiętam, jak mama opowiadała mi, że miałam kilka latek i narysowałam taką scenkę: rodzice idą z dziećmi z koszyczkiem wielkanocnym. Zaskoczyło ją, jak ładny był ten obrazek i że wszyscy byli uchwyceni w ruchu. Zaprowadziła mnie na zajęcia plastyczne w Domu Kultury – chodziłam na plastykę, grafikę i zajęcia z haftu i szycia – od przedszkola przez całą podstawówkę.” Potem pozostało już tylko doszlifować diament w klasie o profilu plastycznym. Taka dawka talentu to prawdziwy skarb, wiąże się jednak również z obowiązkami i wiecznym zabieganiem. Sposobem Agnieszki na relaks jest popołudnie z herbatą i książką, bieganie po lesie (w którym aż roi się od nowych inspiracji) i przytulanie. To ostatnie – najchętniej.

W pracowni Ja Cię Broszę
Źródło: archiwum Ja Cię Broszę

 

Comments

comments

Leave A Reply

Navigate