Świętuj Dzień Św. Patryka jak należy, czyli domowa kawa po irlandzku! ☘

Tak jak wiele innych wynalazków, kawa po irlandzku też powstała przez przypadek. Deszczowa irlandzka pogoda, późny wieczór i kreatywność pewnego szefa kuchni połączyły się w słodką całość i tak powstał napój, który miał zdobyć świat. Po dziś dzień jest jedną z najtrudniejszych konkurencji na konkursach baristów.

O historii trunku i o (zaskakująco prostym) domowym sposobie na jego przyrządzenie opowiadali nam jego miłośnicy i propagatorzy z praskiego Klubu Kawowego. Przedstawiamy przepis, który opanują nawet kuchenne dwie lewe ręce. Irlandzkie święto Świętego Patryka 17. marca będziesz mógł w tym roku świętować jak należy, a ten rozgrzewający napój pokochasz jak… Irlandię!

Czego potrzebujesz?

– 4 g cukru trzcinowego
– 3 cl irlandzkiej whisky
-115 ml kawy z ekspresu przelewowego (składnik oryginalnej receptury, może być zastąpiony espresso lungo)
– delikatnie spienioną śmietankę z wysoką zawartością tłuszczu

Do przygotowania kawy po irlandzku użyj pucharka na wysokiej nóżce. Szklankę ogrzej najpierw gorącą wodą. Wodę następnie wylej i nasyp do szklanki cukier.

collage_warming-up-and-sugar
Foto: Michal Sičák

Cukier zalej ulubioną irlandzką whisky i zamieszaj. Dzięki temperaturze powinien dać się łatwo rozuścić.

collage_Whisky-shot
Foto: Michal Sičák

Słodką bazę zalej kawą. Najlepiej nada się kawa z praski francuskiej, AeroPressu lub Drippera V60.

collage_coffee-pouring
Foto: Michal Sičák

Następnie ubij (zimną) śmietankę tak, aby zyskała konsystencję płynnego miodu. Piankę delikatnie nalej na powierzchnię napoju. Powinna powstać warstwa o grubości ok. 1,5 cm.

collage_whipped-cream
Foto: Michal Sičák

To już? Tak Twoja kawa po irlandzku jest już gotowa do spożycia. Nie mieszaj – pozwól smakom wymieszać się podczas spożycia. A więc – sláinte! Albo po naszemu – na zdrowie!

collage_cheers
Foto: Michal Sičák

Jak powstała kawa po irlandzku?

W latach 40. w Foynes znajdowało się jedyne lotnisko w Irlandii, z którego odchodziły połączenia za Wielką Wodę. Wielka liczba pasażerów skłoniła władze lotniska do otwarcia restauracji, którą kierował szef kuchni Joe Sheridan. Pewnego deszczowego wieczoru jeden samolot został zawrócony z drogi z powodu niebezpiecznych warunków atmosferycznych. Pracowników restauracji poproszono, aby wrócili do pracy i ugościli zmęczonych podróżujących.

„Co ich pobudzi i doda im sił?” Szef Sheridan czuł, że zwykła kawa nie starczy, więc dodał do niej jeszcze przyjemnie rozgrzewający szot whisky. Jeden z podróżujących osobiście go za tę kawę pochwalił i spytał, czy ta wyborna kawa jest brazylijska. Sheridan odpowiedział żartem „Nie, to była kawa irlandzka!”

Leave A Reply

Navigate