Mól książkowy

Jeszcze kilkanaście lat temu nikt z nas nie przyznałby się (lub przyznałby się bardzo niechętnie) do bycia molem książkowym. Na szczęście minęły już czasy, kiedy uzależnienie od literatury wiązało się z wysłuchiwaniem złośliwych komentarzy od znajomych.

Czytanie stało się modne. Zaczęły powstawać specjalne torby z przezroczystymi kieszonkami, w których możesz pokazać całemu światu, co właśnie czytasz, na fejsbuku nominujemy kolejne osoby do opublikowania listy lektur, które zmieniły ich życie,  coraz więcej osób przyznaje się do wybierania partnerów seksualnych zgodnie z zasadą „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!” Powstają nawet krótkie filmiki podkreślające, że inteligencja i oczytanie grają dużo większą rolę od pięknego ciała spełniającego wszelkie wymagania popkultury:

Czytanie stało się „cool” do tego stopnia, że za mole książkowe podają się osoby, które czytają dwie (wątpliwej jakości literackiej) książki miesięcznie. Ale nie daj się zwieść! Prawdziwy mól książkowy czyta bez przerwy: przy śniadaniu, w tramwaju, w kolejce w supermarkecie, w wannie, w łóżku… Największym stresem jest dla niego brak książki w trakcie podróży. Wtedy czyta regulamin przewozu środkami lokalnego transportu, skład właśnie zjedzonych ciasteczek czekoladowych (we wszystkich możliwych językach), instrukcję obsługi odtwarzacza mp3… A kiedy już wszystko przeczyta, pisze. Notuje, zaznacza, zapisuje… Czy ten opis przypomina Ci zachowanie kogoś bliskiego? Jeśli tak, bądź pewny/pewna, że jest on molem książkowym!

Co podarować takiej osobie na Mikołaja, pod choinkę, na urodziny? „Książkę!” – to pierwsza odpowiedź, która przychodzi każdemu do głowy. Ale uwaga! Prawdziwy mól książkowy przeczytał już tyle lektur, że nigdy nie wiesz, czy trafisz na tę, której jeszcze nie miał w ręku. A co, jeśli ktoś sprezentuje mu tę samą publikację? Albo jeśli nie trafisz w jego wyrafinowany gust?

Na szczęście książka nie jest jedyną rzeczą, z której ucieszy się mól książkowy. Z własnego doświadczenia wiem, że radość sprawiają nam różnego rodzaju akcesoria, które w jakiś sposób łączą się z naszą pasją. Oto kilka z nich:

1. Notatniki, notesy, karteczki…

Uwielbiamy zapisywać cytaty z książek, które właśnie czytamy, oraz własne teksty, które nierzadko inspirowane są pochłoniętą właśnie lekturą.

zeszyt
Cytaty, pomysły i inspiracje przyjemniej zapisywać
w designerskim notesie niż na przypadkowych kartkach. Źródło: Lanybook

 

2. Akcesoria do pieczenia

Tak! Słodkie ciasteczka mają dużo wspólnego z literaturą. Czekolada dodaje energii, dzięki której umysł pracuje dużo sprawniej, pomagając w zrozumieniu najbardziej wyrafinowanych gier słownych.

forma
Słodką energię czerpiemy nie tylko z tekstów! Źródło: Kitchencraft

3. Akcesoria do herbaty i kawy

W zależności od lektury wybieramy pobudzający napój ze sporą dawką kofeiny bądź relaksującą melisę.

herbata
Źródło: Price & Kensington

4. Ciepły koc i miękka poduszka

Niezbędne do stworzenia przytulnego kącika czytelniczego!

koc
Źródło: Casa Vivante

5. Budzik?

Z niego ucieszy się jedynie pewna grupa moli książkowych. Przede wszystkim ci, którzy – podobnie jak ja – wstają wcześnie rano, aby jeszcze przed pracą mieć chociaż pół godziny na dokończenie rozdziału czytanej właśnie powieści.

budzik
Aby nie zapomnieć, że oprócz czytania należy też pracować… czy jeść! Źródło: Lexon

 

Mam nadzieję, że sporządzona przeze mnie lista pomoże niektórym z Was. Jeśli masz więcej pomysłów na prezent dla mola książkowego, podziel się nimi w komentarzu!

Comments

comments

Navigate