Pierwsze mieszkanie. Własne! Nowy cykl

Poszukiwania, plany, marzenia. Estetyczne inspiracje, wybory, kompromisy. Niepewność. Cierpliwość. Radość. Sporo emocji, prawda? Jasne, przecież chodzi o Twój pierwszy, własny DOM. To nie byle jaki pierwszy raz. Decyzje, które podejmiesz muszą być przemyślane. Szukaj inspiracji gdzie się da, ale nade wszystko słuchaj własnej natury, bo przecież najważniejsze będzie, jak Ty będziesz się tu czuć. Do Ciebie należy ostatnie słowo. Tworzysz w końcu, bez przesady, swój prywatny mikrokosmos!

Startujemy z nowym cyklem, w którym zwykli i niezwykli będą oprowadzać nas po zakamarkach swoich pierwszych czterech kątów. Czym jest dom? Jak stworzyć wymarzoną atmosferę? Dziś odpowiedź na te pytania spróbuje znaleźć Martina, która na co dzień przygotowuje kampanie na Bonami.

*

Kilka miesięcy temu zdecydowałam, że najwyższy czas się usamodzielnić i znaleźć sobie mieszkanie. Jednym słowem, przestać polegać na pełnej lodówce u rodziców i wejść w świat dorosłych. Dokładnie tego dnia, którego podpisałam umowę wynajmu tego drewnianego królestwa, miałam, jak się później okazało udaną, rozmowę o pracę w Bonami. Zbieg okoliczności, a może jednak przeznaczenie? :)

Co tu dużo mówić, ciężko jest pisać codziennie o tych pięknych rzeczach, nie ulegając jednocześnie ich urokowi… Zatem nie bądźcie zdziwieni, że moje pierwsze mieszkanie urządziłam na Bonami. Witam w moich skromnych progach!

IMG_2999
Wnętrze jest drewniane, co napełnia mnie błogim poczuciem spokoju. Czuję się… jak w domu!

Całe mieszkanie jest wykończone w drewnie, co od razu zachęcało mnie do zabawy dekoracjami. Jak chyba każda młoda dziewczyna, strasznie się na te wszystkie zakupy, komponowanie i aranżowanie cieszyłam! Przeżywałam to dosłownie każdego dnia. Do dzisiaj pamiętam jak wiozłam z pracy do domu taksówką swój pierwszy mebel zakupiony na Bonami – biały fotel w kształcie muszelki (widoczny na powyższym zdjęciu, koło okna). Chyba z godzinę siedziałam na kanapie i pożerałam go wzrokiem, niemal piszcząc z radości. I mam tak do tej pory z każdym nowym nabytkiem, nieważne czy jest to większa inwestycja jak np. dywan, czy mały drobiazg, na który nawet byście nie zwrócili uwagi.

IMG_3014
Zdobycze z Bonami – metalowy stolik Present Time, lampa do malowania DOIY i globus-zdrapka Luckies.

Można powiedzieć, że moje mieszkanie to niezły misz-masz. Najmocniej widać to w salonie, gdzie można natknąć się na romantyczny, różowy koc, drużynę starych książek, modowy kolaż, oraz „poplamiony” funky dywan. Chętnie otaczam się kontrastami, które w tajemniczy sposób komponują się razem.

theblondieverse-my-home003
Mój dom to wiele różnych inspiracji, zawsze, jak ktoś mnie po raz pierwszy odwiedza, mówi: „To mieszkanie, to cała Ty!”

Pod schodami ukrywa się mój ulubiony zakamarek- kącik z biurkiem, przy którym myśli zamieniają się w słowa, a słowa w zdania. Tu powstają opisy na Bonami i wpisy na mojego bloga The Blondieverse, który redaguję już rok. Pisanie to moja wielka pasja, a w tym miejscu pracuje mi się najlepiej.

Untitled 3
Oprócz „designowych perełek”, lubię też pamiątki z historią, jak ten łapacz snów, który przypomina mi nasz wyjazd na łono przyrody.

Jadalnia to miejsce, gdzie chętnie przyjmuję swoich przyjaciół. Czasem na lampkę wina, a czasem na kolację all inclusive. Przez okienko można wyjrzeć z kuchni, więc nie odpadam z konwersacji, nawet gdy akurat gotuję albo szykuję kolejnego drinka. :)

theblondieverse-my-home004
Jadalnia jest od salonu oddzielona stopniem.
IMG_2259
Żyrandol Origamica złożyłam sama i nie mogę się na niego napatrzeć!

A sypialnia? To taka moja oaza spokoju. Nie ma tu nic co by go mogło zmącić, żadnego telewizora, obrazów, minimum krzykliwych kolorów (olbrzymi jednorożec się ni liczy – każdy ma w sobie odrobinę dziecka). Jedynym meblem jest tutaj drewniana skrzynka na warzywa, w roli nocnego stolika, na której stoi lampa, lawendowy sprej do poduszki i książka (z zakładką!).

IMG_3009
Pościeli Blanc nie da się oprzeć. ;)

Czas na moje trzy rady na urządzenie pierwszego mieszkania:

  1. Nie dajcie się stłamsić trendom i przemyćcie do mieszkania kawałek siebie. Np. tablica ze zdjęciami znajomych, biletami z koncertów, teatrów i imprez będzie cieszyć o wiele bardziej, niż przypadkowy obraz.
  2. Na wszystko przyjdzie czas. To oczywiste, że na począdku nie będziecie mieli tyle środków, żeby mieszkanie wyszlifować do doskonałości. Ale nie jest to konieczne! Radość z dodawania każdego, nowego elementu jest nie do przecenienia.
  3. Popuśćcie wodze fantazji i twórzcie! Może np. lampka z butelki od whiskey, półka z drewnianych skrzynek, albo stolik z palet?:)

Jeśli podobało wam się u mnie, możecie zainspirować się perełkami, w których się zauroczyłam:

bonami collage
1. Dywan Multi Desire, 2. Pled Pom-Pom Light Blue, 3. Kolorowanka Brooklyn, 4. Świeczka Cashmere, 5. Stojak na magazyny White Polygon, 6. Filiżanka na capuccino Froisses, 7. Zestaw 2 koszyków Simply Copper, 8. Poszewka na poduszkę Constellation, 9. Stolik UFO.

Comments

comments

Leave A Reply

Navigate