Rozmowa z Sus Kids: Kobieta, pasja i rodzina.

Agnieszka Ames stworzyła dla Was wyjątkową grafikę na Dzień Kobiet, którą możecie wydrukować, powiesić na ścianie, podarować komuś w prezencie, sprawić sobie i innym kobietom radość! Przeczytaj inspirującą rozmowę z autorką, która opowiada o wszystkim, co dla kobiet ważne: o pasjach, rodzinie, ładnych przedmiotach i godzeniu ze sobą wszystkich tych elementów!

***

Jak powstawał projekt graficzny dla Bonami? Co chciałabyś przekazać innym kobietom w tym wyjątkowym dla nich dniu?

Marzec jest przełomowym miesiącem. Moje skojarzenia to rozkwit, zastrzyk energii, więcej słońca, ciepło… Rysowane przeze mnie motywy często zawierają inspiracje zwierzęce, które są mi najbliższe, stąd i w specjalnej grafice dla Bonami pojawiły się kolorowe ptaki i mój Miś Przymilak, który kojarzy mi się po prostu z ciepłem, rozumianym jako ciepło serca i życzliwość. Czego chciałabym życzyć innym kobietom? Samorealizacji, dążenia do tego, aby wszystkie plany i marzenia doczekały się spełnienia, z pełną świadomością tego, że droga do ich realizacji jest najtrudniejsza. A przy tym wszystkim spokoju ducha, bo zbędne nerwy mogą sporo napsuć. No i kolorów i dużo uśmiechu!

Grafika specjalnie dla Bonami! Od Sus Kids
Grafika przygotowana specjalnie dla Bonami!
Agnieszka Ames Gonsowska | Sus Kids
Agnieszka Ames Gonsowska | Założycielka i projektantka Sus Kids.

Kobieta, pasja i rodzina

Skończyłaś Akademię, jesteś dyplomowaną malarką. Jak radzisz sobie z łączeniem własnej twórczości i pewnej „przedsiębiorczości“, która cechuje Twoją działalność z Sus Kids?

Przyznam, że nie jest to łatwe zadanie. Cieszę się, że w mojej pracy mogę łączyć rysunek z malarstwem i projektowaniem. Co się zaś tyczy przedsiębiorczości, to nie jest to niestety moja najmocniejsza strona. Staram się łączyć tworzenie z typową pracą rzemieślniczą, malarstwo jest mi najbliższe, a ponieważ to właśnie tkanina najlepiej współgra z farbą, to połączenie jest najbardziej naturalne. Możemy więc mówić o „naturalnej przedsiębiorczości”, która wynika ze znajomości materii, z którą pracuję.

Jak postrzegasz rolę kobiet, ich twórczego samorealizowania się? Masz jakieś rady, jak łączyć pasję, styl życia z rolą matki i koniecznością zarabiania?

To bardzo indywidualna sprawa. Życie zmienia się diametralnie, kiedy pojawia się dziecko, ale to absolutnie nie oznacza, że trzeba zapomnieć o wszystkich planach związanych z twórczością czy innymi pasjami! Jednak priorytety zdecydowanie się zmieniają. Doba skraca się niesamowicie i ma się wrażenie, że wcale nie ma 24 godzin, ale przez to czas, który my mamy mamy wykorzystujemy nad wyraz efektywnie. Ważne jest również wsparcie bliskich.

Mam dwójkę dzieci, dwa psy i razem z mężem próbujemy tak organizować nasz czas, aby każdy wspólnie i z osobna mógł z niego korzystać. Oczywiście plany planami, a czasami wszystko po prostu wywali się do góry nogami i…też jest dobrze;) Dzieci dodają mega pozytywnego kopa energetycznego. Mi zdecydowanie dodały. Pracownię mam w domu, co ma swoje plusy i minusy, ale ogólnie uważam, że w kobietach płynie niesamowita siła i upór, więc są w stanie zorganizować się, zrobić w ciągu dnia mnóstwo rzeczy i jeszcze znaleźć czas na realizację pasji!

Sus Kids 2

Kobieta, dzieci i estetyka

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z projektowaniem ubrań dla dzieci? Jakich technik używasz?

Zaczęło się od tego, że w moim domu rodzinnym była maszyna do szycia. Nie była przez nikogo używana, kiedyś należała do mojej zmarłej babci. Druga babcia (od strony mamy) z kolei szyła i to całkiem sporo – była samoukiem. Pewnego dnia pojawiła się u mnie chęć uszycia „czegoś”, okazało się, że nie taki potwór straszny, jak go malują i metodą prób i błędów sporadycznie powstawały różne rzeczy. Babcia mocno mi w tym kibicowała.

Kiedy pojawił się mój pierworodny, odkurzyłam na nowo maszynę do szycia. Szyłam maskotki, poduszki, recyklingowe ubranka… W pewnym momencie zaczęłam nieco więcej działać w tej materii, łącząc tkaninę z rysunkiem i malarstwem, aż przypomniałam sobie o genialnej technice, którą oswajałam jeszcze podczas studiów – sitodruk! I tak powoli sobie działałam w domowym zaciszu, a technika, którą nanoszę druk na tkaniny, jest możliwa do wykonania samodzielnie w domu!

Druk mix
Urywki z pracy: sitodruk i szycie.

Jak odbierasz poczucie estetyki rzeczy robionych dla dzieci? Czy coś się tu na polskim gruncie zmienia? Czy rodzice poszukują wyjątkowych, ładnych, dobrej jakości produktów?

Rodzice zdecydowanie poszukują wyjątkowych produktów, a jakość jest szalenie ważna szczególnie, jeśli chodzi o produkty tworzone z myślą o dzieciach. Ciągle krąży taki „smaczek” estetyczny branży dziecięcej – cukierkowość, superbohaterowie ze znanych kreskówek, przesyt obrazków. Jest tego sporo w modzie dziecięcej, wzornictwie czy aranżacji wnętrz (pomyślcie o przedszkolach i salach zabaw…). Niektórym się to podoba i oczywiście nic w tym złego (sama lubię ociekające kiczem błyskotki!), są to motywy szeroko i łatwo dostępne. Niektóre dzieci to uwielbiają i wolą mieć koszulkę ze Spidermanem niż z designerskim potworem. Na polskim gruncie powstaje wiele niesamowicie ciekawych rozwiązań w branży dziecięcej. Naprawdę jestem pod wrażeniem, ilu ciekawych twórców mamy.

Czy w związku z tym czujesz pewną „estetyczną“ misję?

Nie wiem, czy mogę nazwać to misją, ale na pewno drogą, którą sobie zarysowałam. Zasięg moich działań nie jest porażająco wielki, ale swoich zagorzałych odbiorców mam, co daje mi dodatkową motywację. Inspiracje zawsze podpowiadają mi moje dzieciaki. Ich ciekawość świata, wspólne wycieczki, zadawanie z pozoru tylko błahych pytań – to wszystko w połączeniu z kreską i plamą farby tworzy właśnie moje projekty.

 Sus Kids 3

Skąd wziął się emblematyczny suseł? Jaka historia się z tym wiąże?

Tu znowu powraca historia związana z moim pierworodnym synem. Dzieci potrafią naprawdę namieszać! Nazwy nie szukałam daleko. Otóż Sus to mój syn – tak na niego mówię: Susu, Suslik. Noworodki dużo śpią i powiedzenie”śpi jak suseł” pasuje do nich jak ulał. Nie chciałam jednak mówić na niego „Suseł”, zupełnie naturalnie pojawił się Suslik i tak samo naturalnie kolejne zdrobnienie „Sus”. Gdy na świat przyszła jego siostra, sądziłam, że do Susa dodam coś, co będzie związane z nią, ale do tej pory nic takiego się nie pojawiło, a na siłę nie będę niczego wymyślać, więc póki co jest sam Sus Kids.

***

Wielkanoc

Agnieszka, mama Sus Kids, na bieżąco przygotowuje specjalne edycje swoich produktów. Śledźcie, czy w tym roku pojawią się wielkanocne specjalności na jej facebookowym fanpagu. Sus zaczyna swój tryumfalny pochód i jej pomysłowość zostaje nagradzana, w serwisie Mama:du jej projekty zdobyły pierwsze miejsce w podsumowaniu „Top 5 marek modowych dla dzieci” i spotkać ją możecie na wielu targach.

Comments

comments

Navigate