Każda mała zmiana napędza kolejną. Rozmowa z architektem Adamem Buśko

Już 17.2.2017 w piątek na naszym czacie na bonami.pl zagości niecodzienny konsultant. Inż. arch. Adam Buśko odpowie na Wasze pytania dotyczące planowania mieszkania i urządzania wnętrz. Pytać możecie o wszystko, co tyczy się tematu mieszkania, np. o wykorzystane materiały i ich wpływ na przestrzeń albo o łączenie dużych mebli z małymi dekoracjami. Zapytaliśmy Adama od czego zacząć metamorfozę i jakich błędów się wystrzegać. Nie mogło zabraknąć też pytań o skandynawski styl wystroju wnętrz, w którym Adam się specjalizuje. Przeczytajcie naszą rozmowę i zainspirujcie się do zmiany!

A w piątek zajrzyjcie na nasz czat i poradźcie się eksperta zupełnie bezpłatnie!

Ludzie często boją się zmian w mieszkaniu. Wydaje im się, że remont czy metamorfoza jest pracochłonna, droga i ponad ich siły. Od czego zacząć, żeby się przełamać? Co może dać taka metamorfoza?

Metamorfoza mieszkania nie musi od razu wiązać się z całościowym remontem, zrywaniem podłóg czy burzeniem ścian. Dobre efekty można często osiągnąć niewielkim nakładem pracy, należy jednak mądrze skupić swoje siły. Najlepiej jest zacząć od ustalenia, czego chcemy lub co nam się podoba. Warto zacząć od przejrzenia magazynów czy stron internetowych o wystroju wnętrz, czy odwiedzenia sklepów. Ustalenie, jaka stylistyka nam odpowiada i w jakiego typu przestrzeniach czujemy się najlepiej, jest dobrym punktem wyjścia i może dać dużo motywacji do dalszego działania.

Czasami wystarczy mała interwencja, żeby poprawić odbiór całego wnętrza. Może to być zmiana jednego mebla, który już od dawna powinien zniknąć z mieszkania, czy nowy system przechowywania przedmiotów piętrzących się na wszystkich możliwych powierzchniach. Każda mała zmiana, która polepsza jakość naszej przestrzeni, napędza kolejną. Sumą tych małych kroków może szybko stać się całkowita metamorfoza mieszkania.

IMG_3140

Zdecydowałem się i przychodzę do Ciebie jako nowy klient. Co mnie czeka? Jak konkretna musi być moja wizja zmian, żebyśmy mogli wspólnie wypracować ciekawe i satysfakcjonujące rozwiązania?

Uważam, że nie trzeba mieć na samym początku konkretnej wizji zmian. Trzeba jedynie wiedzieć, z czym działamy i dla kogo. Muszę poznać układ mieszkania oraz to jak jest zaaranżowane – tutaj najbardziej pomocne są rysunki, jak na przykład rzuty oraz fotografie. Muszę też dowiedzieć się, jakie są preferencje użytkowników. Na tej podstawie można wypracować najbardziej odpowiednie i satysfakcjonujące rozwiązania dla danej przestrzeni oraz ustalić, na czym należy się skupić.

Jakie są najważniejsze reguły, których należy się trzymać przy planowaniu mieszkania? Jakich błędów się wystrzegać?

Dla mnie najważniejsze jest, żeby zawsze mieć na względzie w pierwszej kolejności funkcjonalność wnętrza. Wnętrze dobrze dopasowane do potrzeb w połączeniu z estetyką preferowaną przez użytkownika daje najlepsze rezultaty. Uważam, że o mieszkaniu trzeba zawsze myśleć jako o całości. Planowanie mieszkania nie powinno odbywać się oddzielnie dla każdego pomieszczenia. Zachowanie spójności, nie tylko estetycznej, jest bardzo ważne. Nie powinno się zapominać, dla kogo się projektuje. Wnętrza, szczególnie te mieszkalne, mają bardzo indywidualny charakter, który zależy od preferencji i sposobu użytkowania przez użytkownika. Każdy projekt aranżacji należy więc traktować indywidualnie. Jednym z najczęstszych błędów w planowaniu mieszkania jest zwyczajnie brak planowania.

Studiowałeś w Danii, pracujesz w Holandii. Czym różni się tamtejsze podejście do projektowania? Jak zdefiniowałbyś skandynawski styl wystroju wnętrz?

Pracowałem w Danii, a teraz studiuje i pracuje w Holandii :) Tamtejsze podejście do projektowania różni się od naszego przede wszystkim dużo dłuższą fazą koncepcyjną. I tyczy się to nie tylko projektów architektonicznych, lecz także aranżacji wnętrz. Przy projektowaniu istotne jest poznanie stylu życia, potrzeb i estetyki przyszłych użytkowników. Skrajnie różne jest też podejście do powierzchni, zarówno Duńczycy, jak i Holendrzy, choć Ci ostatni zdecydowanie bardziej, są ogromnie oszczędni jeżeli chodzi o wielkość mieszkań. Stąd w ich wnętrzach mnóstwo rozwiązań, które sprawiają, że są one jak najbardziej funkcjonalne i wydajne. Znajdziemy dużo sprytnych schowków i zabiegów, które optycznie powiększają przestrzeń. Sam mieszkam w zabytkowym holenderskim domu, który ma 2 kondygnacje i małe poddasze, a mimo wszystko jego powierzchnia wynosi poniżej 55 metrów kwadratowych. Żeby na tak małej powierzchni zmieścić wszystkie potrzebne w domu powierzchnie i pomieszczenia trzeba wszystko bardzo wydajnie zaplanować.

Styl skandynawski dla mnie to przede wszystkim jasne wnętrza wypełnione designerskimi meblami w stonowanych naturalnych kolorach, dające uczucie eleganckiej przytulności. I to uczucie nie jest przypadkowe! Skandynawskie wnętrza są odpowiedzią na warunki panujące za oknem. Piszę z własnego doświadczenia – w Danii deszcz bądź śnieg zdają się padać przez większość czasu, wiatr, szczególnie w Kopenhadze, nie odstępuje nas na krok, a do tego dni, nie licząc lata, są naprawdę bardzo krótkie.

Wnętrze w którym chcemy mieszkać w takim otoczeniu musi niwelować działanie aury na nasze samopoczucie. Jasne wnętrze wykorzystuje każdy promień słońca który się do niego dostanie, a w deszczowe dni oferuje bardzo przytulną i ciepłą ochronę. Do tego użycie materiałów jest nieprzypadkowe, drewniane podłogi, neutralne kolory tynków i dobrej jakości tkaniny wpływają pozytywnie na nasze samopoczucie. Na pozytywny odbiór przestrzeni wpływają również świetnie zaprojektowane meble. Skandynawskie wnętrza mają nieco minimalistyczny charakter, dając tym samym dużo oddechu, nie ma w nich przesadnie dużo ozdób i nie zachęcają do magazynowania niepotrzebnych przedmiotów. Duńczycy posiadają w swoim słowniku wyraz który świetnie oddaje klimat takiego wnętrza i jest to hygge, co oznacza sztukę tworzenia przyjemnego, przytulnego wnętrza, domowego ogniska i wspólnoty. Holenderskim odpowiednikiem jest słowo gezllelig.

Jakie projekty interesują Cię najbardziej i dają najwięcej satysfakcji? Jakie wyzwania stawiasz przed sobą w ciągu najbliższych 10 lat kariery architekta?

W mojej dotychczasowej karierze pracowałem przy projektach o bardzo różnych skalach i funkcjach: od ogromnej elektrowni na biomasę po aranżację wnętrz mieszkalnych. W każdej skali jest coś ciekawego i każda funkcja budynku ma interesujące aspekty. Jednak najwięcej satysfakcji daje mi możliwość zobaczenia swojego projektu w rzeczywistości, przejście od rysunku do fizycznego budynku. Bardzo interesują mnie również projekty łączące sztukę z nowoczesną technologią. W zawód architekta wpisane jest szerokie spektrum zainteresowania tematyką projektową, jednak panuje silny trend na zawężanie specjalizacji. Chciałbym zostać ekspertem w jednej konkretnej dziedzinie, jednak dalej pracując nad szerokim wachlarzem projektów.

W tym momencie skupiam się nad technologiami związanymi ze zrównoważonym rozwojem i wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii w architekturze. W najbliższej przyszłości chciałbym przyczynić się do rozpowszechnienia najnowszych technologii w architekturze i maksymalnego wykorzystania ich możliwości dla podwyższenia komfortu użytkownika, jak również dla zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko naturalne. W ciągu 10 lat chciałbym otworzyć biuro w Polsce i wykorzystać doświadczenie zdobyte w innych krajach.

Dziękujemy serdecznie za rozmowę i życzymy samych udanych projektów!

A Was Zapraszamy w piątek na czat z Adamem:


Zuzka_ber

Adam Buśko

w 2012 był stażystą w TomCat.arch.design w Warszawie
w 2013 współprojektował klub Pomost 511 w Warszawie
w 2014 otrzymał tytuł inżyniera architekta na Politechnice Warszawskiej
w 2015 przez rok pracował w Bjarke Ingels Group w Kopenhadze
od roku prowadzi firmę zajmującą sie wizualizowaniem architektury
za rok kończy studia na TU Delft i broni pracę magisterska w katedrze Architectural Engineering

Comments

comments

1 Comment

  1. Pingback: Jak urządzić mieszkanie? FAQ - Magazyn Bonami.pl

Leave A Reply

Navigate